Życie mojego taty ucieka jak powietrze z dętki, nie dostałam stypendium socjalnego - wszystko się pierdoli, nie tak miało być...
12:45
Wyniki Kermitowego alejkota. Jak na mój debiut poszło całkiem nieźle, nie wiem tylko jak to się stało, że zabrakło mi czasu :/ Amba wcięła! Fajnie wyszło, po za dwoma małymi skuchami Żabuji, tylko Tomaszur był niezadowolony... jeszcze się taki nie narodził, co by Tomaszurowi dogodził ;). Szprychówka zajęła honorowe miejsce w tylnym kole - fajnie wyszła! A Coco dostał nowy smak - wiśniowy.
00:33
Plakat powstał ze specjalną dedykacją dla Kermita, rysowany od podstaw z ogromnym wkładem wewnętrzynm :) Powstaną takowoż same szprychówy. Sama chyba wystartuję dla jednej :) Żabiszon zaprasza:
"Jeśli znasz dobrze miasto lub nieobce jest Tobie uczestnictwo w wyścigach ulicznych, lubisz ciekawie i aktywnie spędzić czas to nie może Ciebie zabraknąć !
...Przybywajcie w mnogości !!!
Na zwycięzcę czeka atrakcyjna nagroda - praktyczna latarka ROMISEN RC-29
Odnośnie map Śródmieścia i okolic to kita się zaoferował ale jak ktoś woli lepszą jakość to niech weźmie swoją mapę BDG. Jako niezbędne wyposażenie kurierskie bierzemy długopis a najlepiej dwa (uprzedzając fakt że można jeden gdzieś zgubić po drodze) oraz może przydać się zapinka. Z racji tego że 13 listopada zachód słońca będzie o 15:20 nie zapomnijcie zabrać ze sobą oświetlenia rowerowego. Wjazd: 5 zyla "
22:06
W ostatni piątek było strasznie zimno, więc żeśmy się "pomasowali" trochę na rowerach :). Z tego co pamiętam zjechało się ponad 120 uczestników - zajebiście jak na ostatnie miesiące (lata:). Oczywiście nie obyło się bez przebieranek. Rozczarowała mnie tylko ilość osobników rodem z godziny duchów- pamiętam masy z ubiegłych lat, gdzie ludzie wkręcali się maksymalnie w temat! Przyznaję, nie przygotowałam się, bo wszystkie moje zabawki są porozrzucane po Bydzi, a czasu miałam za mało po powrocie z Pyrlandii. Oczywiście zabrałam cały swój sprzęt fotograficzny, nie sprawdzając uprzednio stanu baterii - norma... Odkopałam moją starą maskę (zabawkę) słonia, z czasów pierwszego roku na ASP. Nie miałam uchwytu do tylnej lampki, więc zamontowałam ją w trąbie :D. Generalnie dobrze, było spotkać się z
przyjaciółmi, których tak bardzo brakuje mi w Poznaniu. Masę zakończył konkurs na najlepsze przebranie. Byłam blisko :) Później mały afterek ze skrzynką piwka ;P. Żałuję, że nie zabrałam ostrego do przeróbki - co się odwlecze... Relacja foto na stronie MK (fo na blogu autorstwa April).
20:04
00:06
Krótko i na temat - nie podobało mi się... Nie wiem, wydaje mi się, że najciekawsze prace zaprezentowano w Muzeum Narodowym i ... na tym koniec wielkich ohów i ahów. Wkurwiłam się, bo wystawę w Arsenale zdemontowano 29 września i kontener Erased Walls pod CK Zamek przed ustalonym zakończeniem. Bilet kupiłam 1 października i nadal kosztował i kosztuje 15 zł. Szczerze, to biennale wypadło blado w porównaniu do tego sprzed dwóch lat. Takie mam odczucie, mogę się mylić, kto widział, może się podzielić wrażeniami :).
