2.12.10

Siedzę od rana przed kompem na mojej przezacnej dupie i nie mam pomysłów na projekty. Szukam w necie rzeczy, które mnie fascynują, którymi chciałabym się zająć - milion rzeczy. Próbuję naładować akumulatorki i dupa, dupa, cycki. Idę spać, ostatnio przesypiam dużo czasu, może nawet za dużo. Gdzie się podziała moja kreatywność? Zbojkotowała i spierdoliła daleko stąd, może wróci, gdy za mną zatęskni? Wracaj...

Brak komentarzy: