11:29
20:53
Weekend pod znakiem Namiętnego Wichra i Białej Damy oraz cytadelskiego Ciula :D
Ahh, co za weekend... Piękna pogoda, Tomaszur, ja, Wicher, Kokos... co tu jeszcze mówić? :) Dzisiaj natrzepaliśmy ponad 200 zdjęć na zawodach Thule'a (Ciula). Przyjechało dużo ziomków-znajomków;P Nie udało się obalić Tomaszurowej urodzinowej beczki piwa (opracujemy ją w Bydzi przy najbliższej okazji;) Na razie jedna, wiosenny fociszon z moimi ukochanymi fiołkami. Jak przefiltruję rawy, to zapuszczę je na Picase :D Pozdrorowerpower! 11:28
Czas treningów...
Tak nieśmiało, razem z pojawieniem się pierwszych promieni bardzo dobrej pogody - zaczęłam jeździć. Trasa? Malta - niektórzy uważają Maltę za nudną. Niestety nie mam zbyt dużego wyboru: okolic Poznania nie znam, boję się jeździć szosami, w teren wjechać za bardzo nie mogę, ponieważ Kokos jest typem szosowym. Więc kręcę kółka na Malcie, na razie bez spalania i forsowania + dojazdy do Asp i powroty do akademika.
PONIEDZIAŁEK: 20 km
WTOREK: 20 km
ŚRODA: 38 km (na Malcie w tempie 28-30 km/h)
Jazda zawsze w doborowym towarzystwie :) ( za poświęcony mi czas, nie tylko treningowy, wielkie dzięki dla Snuffiego, Jara i Kermita. Cieszę się, że jesteście przy mnie). ROWER POWER!
PONIEDZIAŁEK: 20 km
WTOREK: 20 km
ŚRODA: 38 km (na Malcie w tempie 28-30 km/h)
Jazda zawsze w doborowym towarzystwie :) ( za poświęcony mi czas, nie tylko treningowy, wielkie dzięki dla Snuffiego, Jara i Kermita. Cieszę się, że jesteście przy mnie). ROWER POWER!
17:19
00:31
MK marzec 2009


Podobaśnie, podobaśnie:) Dotrzymałam obietnicy i odpaliłam w końcu Kokosa po długiej przerwie. Było zimno, pytki zmarzły, bo nie ubrałam drugiej pary skarpet:/ Kondycha padła niemiłosiernie... Występ bębniarzy z grupy RHYTHMS OF RESISTANCE dał czadu po całości:D Załączam fotki (Nicon mega-cool-pix nie podołał... ujowe, bo z dupy strony zrobione). Cóż ważniejsze wspomnienia;) Jedno wiem napewno, poznańskiej MK nie można opuścić, pozdrorower!


