2.4.09

Czas treningów...

Tak nieśmiało, razem z pojawieniem się pierwszych promieni bardzo dobrej pogody - zaczęłam jeździć. Trasa? Malta - niektórzy uważają Maltę za nudną. Niestety nie mam zbyt dużego wyboru: okolic Poznania nie znam, boję się jeździć szosami, w teren wjechać za bardzo nie mogę, ponieważ Kokos jest typem szosowym. Więc kręcę kółka na Malcie, na razie bez spalania i forsowania + dojazdy do Asp i powroty do akademika.

PONIEDZIAŁEK: 20 km
WTOREK: 20 km
ŚRODA: 38 km (na Malcie w tempie 28-30 km/h)

Jazda zawsze w doborowym towarzystwie :) ( za poświęcony mi czas, nie tylko treningowy, wielkie dzięki dla Snuffiego, Jara i Kermita. Cieszę się, że jesteście przy mnie). ROWER POWER!

Brak komentarzy: