23:39

Kokosowe koszulki :D

Kokosowe koszulki :D
Moje projekty koszulek kolarskich... Wszystkie zrealizowane i "dimnie" noszone przez zleceniodawców:) Dzisiaj powstała lansiarska, biała koszulka dla Longer Team'u, na razie w krzywych, ale niebawem... będą jeszcze spodenki, z tym, że nie dzisiaj, lece w kime... A Kokos dorobił się własnego łóżka >:D hehee, w dodatku piętrowego!!! Co ja z nim mam ;)

15:13

Święta, święta i poświętach...

Święta, święta i poświętach...

Nic dodać, nic ująć. Jest jedno takie miejsce na ziemi, gdzie pizza jest taka pyszna, chrupiąca o posmaku piwa Żuber, a muzyka jak miód leje się na serce, rowery maja swoje cztery kąty. Niepowtarzalne posiadówki w Mordorze przy piwie, pizzy i męskiej muzyce Jacy (Szeryfa lub jak kto woli - Szeryfiątka:)

12:28

Niedzielny wyścig dzikich kolarzy! Thule Cup 2009 na Cytadeli

Niedzielny wyścig dzikich kolarzy! Thule Cup 2009 na Cytadeli

Zawody pt. "NIE DAĆ SIĘ I NIE ZESRAĆ SIĘ" XD Nie obyło się bez ostrego dopingu: OGIEŃ Z DUPY, RYPAJ, RYPAJ, CIOPAJ, CIOPAJ, WCIĄGAJ, WCIĄGAJ, DAWAJ, DAWAJ!!! Jak ja to kocham, ten dreszczyk emocji, hehehe... Chłopaki dali radę, skurczybyki chwytały w łydki, ale na twarzach zawodników malował się uśmiech: "Boże, niezałożyli mi dubla!" hehe! Kasieńka zajęła trzecie miejsce w kategorii Kobiety Open. Radosław Tecław zajał też trzecie miejsce w kategorii Elita, Zbyszek Górski chyba czarte - niepamiętam... Longer jechał, jechał, jechał... i zniknął po którymś okrążeniu (spalił sie na samym starcie). Kite łapały skurczybyki, ale dojechał do mety, Adam Mróz - nie pamitam który był? A Kermit? Też dał radę! Moim faworytem był goś jadacy na monocyklu - bravo za wyobraźnie :D Potem była pizza w Longerowskiej melinie, dużo rowerów na balkonie i napoje regeneracyjne w postaci bronxów :P Jednym słowem: grubo!

22:54

Bike time!

Bike time!

Zwyrolski, rowerowy weekend... Wicher & Favorit Forever albo T+M= W.N.M :D

11:29

Coco...

Coco...

20:53

Weekend pod znakiem Namiętnego Wichra i Białej Damy oraz cytadelskiego Ciula :D

Weekend pod znakiem Namiętnego Wichra i Białej Damy oraz cytadelskiego Ciula :D
Ahh, co za weekend... Piękna pogoda, Tomaszur, ja, Wicher, Kokos... co tu jeszcze mówić? :) Dzisiaj natrzepaliśmy ponad 200 zdjęć na zawodach Thule'a (Ciula). Przyjechało dużo ziomków-znajomków;P Nie udało się obalić Tomaszurowej urodzinowej beczki piwa (opracujemy ją w Bydzi przy najbliższej okazji;) Na razie jedna, wiosenny fociszon z moimi ukochanymi fiołkami. Jak przefiltruję rawy, to zapuszczę je na Picase :D Pozdrorowerpower!

11:28

Czas treningów...

Tak nieśmiało, razem z pojawieniem się pierwszych promieni bardzo dobrej pogody - zaczęłam jeździć. Trasa? Malta - niektórzy uważają Maltę za nudną. Niestety nie mam zbyt dużego wyboru: okolic Poznania nie znam, boję się jeździć szosami, w teren wjechać za bardzo nie mogę, ponieważ Kokos jest typem szosowym. Więc kręcę kółka na Malcie, na razie bez spalania i forsowania + dojazdy do Asp i powroty do akademika.

PONIEDZIAŁEK: 20 km
WTOREK: 20 km
ŚRODA: 38 km (na Malcie w tempie 28-30 km/h)

Jazda zawsze w doborowym towarzystwie :) ( za poświęcony mi czas, nie tylko treningowy, wielkie dzięki dla Snuffiego, Jara i Kermita. Cieszę się, że jesteście przy mnie). ROWER POWER!
Copyright © 2016 coco bike , Blogger