23:16

Gdzieś w Poznaniu...

21:59

Calligraffiti - The Graphic Art Of Niels SHOE Meulman

Calligraffiti - The Graphic Art Of Niels SHOE Meulman




Zakochałam się od pierwszego ujrzenia książki w pracowni Znaku i Typografi!!! Calligraffiti

14:50

SkwerKat w kilku ujęciach

SkwerKat w kilku ujęciach
Kilka moich ujęć ze startu kitowskiego SkwerKatu - na tym punkcie kończy się relacja - z powodu wywrotki Tomaszura i awarii nogi jego mamy. A miało być tak pięknie ;) FOCISZONY

14:20

Od lewej miejsce I, II, III. Nie brałam udziału, bo nie zdążyłam :( Co zrobić? Wziąć obowiązkowo udział w październikowej Masie Krytycznej! Może uda mi się zrehabilitować przebraniem :D Więcej info na stronie. Rower Power!

19:03

Świadomość określa mój byt, a dzięki filmowi "Food, INC" wiem, że jestem tym co zjadłam... Polecam, film daje dużo do myślenia.

21:52

Weekend jak zawsze w wiecznym pośpiechu... Jak to Kate mówi, w "rozkroku".  Wszystkie plany poszły precz w las. Mama Toma spadła ze schodów - okazało się, że złamała sobie kość w stopie i będzie musiała nosić gipsowego kozaka przez cztery tygodnie. Nie udało mi się uszyć na maszynie (samodzielnie), mojej pierwszej bluzki. Co najgorsze? Mój tata zaczyna tracić świadomość - przez silne środki przeciwbólowe i agresywnie postępującą chorobę. Jest ciężko... 

W sobotę odbył się Kitowski Alley Cat - zdjęcia ze startu niebawem, jak tylko rozkminię dlaczego nie mogę wrzucić ich na bloga :/. Tom się rozjebucił na betonowym kwietniku jadąc na rowerze, przez co nie ukończył AC, przez co nie mam zdjęć z finiszu. Jest za to galeria Kity :D


Kitowski SkwerKat 09.10.2010

20:48

Coco na ostro

Po dwóch latach wiecznego pitolenia na pytanie "dlaczego nie ostre?", nacisku bydgoskich znajomków ze światka rowerowego i męczenia Tomaszura, doczekałam się swojego pierwszego w życiu fix'a. Trzy lata temu pod nóż poszły przerzutki. Zafundowałam kąpiel w nowej farbie, czerwone oponki, łańcuch - tak powstał single speed - Coco. W niedzielę Tomaszur ponownie zabrał Coco na warsztat. Tylni hamulec i wolnobieg nie doznały litości - ich miejsce triumfalnie zajął stały napęd. Kiera Pro ustąpiła miejsca giętej, by pozycja była krótka i bardziej wygodna na miasto. Oczywiście został przedni hamulec z czysto praktyczno-rozsądkowego podejścia ;). 
Co mam powiedzieć... CIESZĘ SIĘ! Mam super pomykacza na miasto i do gry w Bike Polo, które odbędzie się niebawem w Bydgoszczy (zapewne w Estradzie po październikowym AC).
Copyright © 2016 coco bike , Blogger